o mnie

kliknij na tytuł

Córka słońca i księżyca

Szepczę szeptem...

Coś o normalności

Szeleszczący liść

To co rozumne winno być

Wiersz dla przebaczenia

Bez tytuł

Pytanie

Dzień 25

Ku pamięci

 

1 2 3 4 5 6 7

"Córka słónca i księżyca (Sura)"

Gdzieś gdzie głębi czas zapada w sen
Gdzie szepcze skowyt nieużytych bóstw
Tam Twe jestestwo krzyczy niczym ptak
w gęstwinie splotów z wiatru i wody..

Gdzieś gdzie myśli niespokojny pęd
Wiruje w sporze niespożytych dusz
Tam Twe zmysły tańczą z wiatrami
Nieustannie zdzierając welon nocy..

A on odsłania najskrytsze pragnienie
zadumane nad życiem względnie sobą ?
Gdzie Ty to zwiastun życia nad marnością
on tylko nikłym płomieniem ..

Nie można przejść ciemności
nie upuszczając kropli krwi ...

(Ł.F.W. 14.01.2016 Grudz.)

 

 

Copyright © Łukasz Wojciechowski